Z historii Michałowic
POCZĄTEK RASZYŃSKIEJ PRZED II WOJNĄ

Teraz można napisać róg ul. Raszyńskiej i Polnej. Wtedy nie było ul. Polnej tylko pola. O tamtych czasach – pokazując zdjęcia – opowiada Henryk Łagodzki.

Fot.1

Na fotografii nr 1 widać ul. Raszyńską w stronę obecnego urzędu gminy: – w oddali parterowy dom, który teraz należy do Kazimierza Hasa, a bliżej dom, który współcześnie ma adres Raszyńska 14.

 

Zdjęcie zostało wykonane w 1942 lub 43 roku na balkonie willi - dziś ul. Raszyńska 1; od prawej: Maria Oskroba i jej mąż Stefan – wujostwo Henryka Łagodzkiego - oraz ich dobry znajomy lekarz rodzinny (jego nazwisko zostało zapomniane).

Fot.2

Na fotografii nr 2 i 3 widać pola, przez które teraz przebiega najbardziej ruchliwa ulica Michałowic, ul. Polna. Fotografia nr 1: Antoni Bogański (ur. 1867 r.), dziadek Henryka Łagodzkiego, wiosną 1938 r. sadzi orzech. Łagodzki wyciął to drzewo – ogromny orzech - w 2005 r.

Fot.3

Na fotografii nr 3 - z willi wychodzi Maria Oskroba, jest wiosna 1939 r.

Teraz właścicielami domu, współczesny adres: ul. Raszyńska 1, są państwo Łagodzcy. Willę wybudowało wujostwo Henryka Łagodzkiego - Maria i Stefan Oskrobowie, magistrowie farmacji.

Od 1930 roku mieli oni skład materiałów aptecznych przy pl. Narutowicza: ul. Akademick 1, obok ul. Filtrowej, czyli sklep z lekami gotowymi i wykonywanymi na receptę, ale także z kosmetykami, od perfum po mydło; a więc połączenie apteki z drogerią.

Sklep przynosił duże zyski. W 1935 r. małżeństwo Oskrobów kupiło od hrabiny Grocholskiej plac o powierzchni 2207 m2.

Rozpoczęła się budowa pierwszej willi w Michałowicach o powierzchni 180 m2, z trzema komfortowymi łazienkami – z wannami, bidetami; sprzęt kupowano w najlepszych firmach. Wszystko było najnowsze, najnowocześniejsze i najlepsze, często sprowadzane z zagranicy.

Maria i Stefan Oskrobowie wprowadzili się jesienią 1938 roku. W domu zamieszkali też rodzice Marii – do pokoju, kuchni i łazienki. Do swojej dyspozycji pokój z kuchnią i łazienką miała też siostra Marii, matka Henryka Łagodzkiego. Łagodzcy oraz ich trójka dzieci, synowie i córka, przyjeżdżali „na letnisko” w każdej wolnej chwili. Ciocia często zabierała swoich siostrzeńców po skończonej pracy, po zamknięciu sklepu. Od pl. Narutowicza, ze sklepu, do stacji Elektrycznej Kolei Dojazdowej (teraz WKD) - ul. Niemcewicza róg ul. Grójeckiej - było 5 minut. Kolejka jechała 20 minut, a ze stacji do willi idzie się 3 minuty.

W willi mama Łagodzka z dziećmi mieszkała od 5 września, aż do wkroczenia wojsk niemieckich do Warszawy. Ojciec pilnował mieszkania w Warszawie - ul. Śliska 58 m. 12 - i należał do komitetu obrony przciwlotniczej. Męzczyźni gasili pożary na dachach, które wybuchające na skutek bombardowań.

We wrześniu 1939 r. sklep wujostwa został okradziony i zdewastowany. Dwa tygodnie przed powstaniem do drugiego dnia powstania Oskrobowie dostarczali za darmo organizacjom niepodległościowym lekarstwa i opatrunki. Ostanią kolejką, która odjechała z Warszawy, przyjechali do Michałowic. Zaraz potem sklep został okradziony, a następnie spłonął.

A willa państwa Oskrobów – na czas powstania - została zajęta przez generalicję niemiecką. (Oskroboiwie mieszkali w sypialni i korzystali z kuchni i łazienki wspólnie z Niemcami). W domu mieścił się sąd wojenny dla żołnierzy niemieckich. Pokój jadalny został zamieniony w salę rozpraw, a gabinet w sypialnię dla dwóch generałów niemieckich. Na dole miaszkała babcia z dziadkiem, a na parterze w pokoju z kuchnią - dwóch ordynansów.

Henryk Łagodzki (pseudonim konspiracyjny "Hrabia", powstańczy "Orzeł" oraz jego starszy brat, Kazimierz (pseudonim "Salamandra") walczyli w powstaniu warszawskim (AK, zgrupowanie "Chrobry II". Wcześniej Kazimierz walczył w zgrupowaniu "Krybar" i gdy został ranny, przedostał się do Śródmieścia i walczył w zgrupowaniu "Chrobry II". Dowódcą 2. kompanii był rotmistrz Witold Pilecki dobrowolny więzień Oświęcimia, po wojnie zamordowany przez polskie władze. Przyszła żona Henryka Łagodzkiego Irena z domu Szafranek - ślub wzięli w lipcu 1948 r. - była łączniczką AK zgr. "Chrobry" II; pseudonim "Irena").


* * *

Zaraz po wojnie do dużego domu zostali dokwaterowani lokatorzy – mieszkało od 4 do 5 rodzin.

Oskrobowie odbudowali skład apteczny w 1950 r., a w 1951 r. sklep z towarem zabrało państwo. Kierownikiem upaństwowionej apteki miał zostać Stefan Oskroba, ale nie zgodził się. Zmienił zawód i pracował w budownictwie. Jego żona nie wróciła już nigdy do pracy. Wujostwo zubożało.

Lokatorzy byli niezwykle uciążliwi. Wybuchały kłótnie. Willa ulegała dewastacji. Lokatorzy wyprowadzili się na początku lat 70. – do własnych, wybudowanych przez siebie domów. Wtedy Oskrobowie wynajęli parter domu firmie „Kino – Film” – do 1978 czy 9 roku.

Wujostwo Oskrobowie, by wyprowadzić lokatorów wzięli rozwód i podzielili posesję. Stafan Oskroba zmarł w 1979 r. w wieku 80 lat. Do końca życia nie mógł pogodzić się ze stratą sklepu. Henryk Łagodzki w willi zamieszkał zaraz po śmierci wuja i razem z żoną, Ireną – opiekowali się chorą ciocią. Maria Oskroba zmarła w listopadzie 1984 r. - zabrakło miesiąca do 84. urodzin. Małżeństwo Łagodzkich wprowadziło się na stałe do willi w 1987 r. Sprzedali wtedy mieszkanie w Warszawie, pieniądze przeznaczając na remont.


Stanisław Szałapak
Artykuł pobrano z
www.michalowice.pl